W sprzedaży są antyradary aktywne i pasywne. Pierwsze zwane są jamerami i nie tylko wykrywają policyjne urządzenia rejestrujące prędkość (radar, fotoradar, wideoradar), ale też je zagłuszać. Może się okazać, że radar po namierzeniu pojazdu wskaże nienaturalnie (np. 30 km/h na drodze wylotowej) niską albo wysoką (300 km/h w "maluchu") prędkość. Może też wystąpić błąd pomiaru i efekt taki, jak gdyby policjantowi cały czas drżała ręka. W Polsce większość kierowców używa antyradarów pasywnych, które ostrzegają przed pomiarem (albo informują, że pojazd jest namierzany). W przeważającej części są to detektory, które w linio prostej potrafią wykryć radar oddalony o kilometr. Sprawa jest trudniejsza, jeżeli chodzi o fotoradary. Te "skrzynki" często montowane są pod kątem 45 stopni i antyradar nie zdoła odczytać fali, jakie wysyłają. Ile kosztuje antyradar? Ceny wahają się od kilkuset do nawet 5 tys. zł. Te najdroższe antyradary wychwytują nawet ultrakrótkie fale emitowane przez najnowocześniejsze urządzenia laserowe, jakie są na wyposażeniu policji. Antyradary mają cztery tryby pracy - czułości. Najczulszy potrafi wychwycić falę emitowaną w paśmie X przez kuchenkę mikrofalową, bramę garażową czy automatyczne drzwi w centrum handlowym. To kończy się częstymi fałszywymi alarmami. ford focus diesel GRY ONLINE domy drewniane
|